Był parny, lipcowy wieczór. Powietrze w pokoju Wiktora – a raczej w celi o podwyższonym standardzie, którą dzielił z duchami niespełnionych ambicji – stało w miejscu. Mężczyzna miał dwadzieścia osiem lat, zarost na twarzy i umysł, który potrafił analizować skomplikowane procesy społeczne. Jednak dla jego współlokatorów, będących [...]