FAR po raz kolejny stanął na wysokości zadania. O Warsztacie Aktywizacji Zawodowej w Wilkasach

Możesz mnie wspomóc poprzez Fundację Avalon.
Spodobała Ci się OpinioLogia lub jej część? Poleć ją innym!

Utrata pracy może być okazją do otworzenia się na nowe przeżycia, nowe doznania, nowe doświadczenia. Tak było w moim przypadku, kiedy Jan Zorychta z Fundacji Aktywnej Rehabilitacji – po wygaśnięciu mojego zatrudnienia w jednej z agencji pracy tymczasowej – zaproponował mi odbycie stażu, jaki Fundacja organizuje w ramach programu “Wsparcie osób niepełnosprawnych na rynku pracy”.

Reklamy

Odbycie takiego stażu to nie tylko szansa na podjęcie pracy, która będzie bardzo zbliżona do kierunku mojego wykształcenia, a także zgodna z moimi zainteresowaniami oraz umiejętnościami. Pozwolił mi on także wziąć udział w Warsztacie Aktywizacji Zawodowej w Wilkasach na Mazurach, który trwał od 4 do 14 października 2016 roku. Wydarzenie, które niosło w sobie bardzo wiele istotnych wartości: rehabilitację (tak aktywną, jak i stricte społeczną), szeroko pojętą aktywizację – od zawodowej do społecznej, naukę wielu wartościowych rzeczy w niezwykle atrakcyjnej formie, możliwość zmierzenia się ze swoimi słabościami (ponowne poznanie siebie), integrację – poznanie tak wielu oddanych i fantastycznych ludzi, jak i bycie z tymi, których zna się już od jakiegoś czasu, sprawiło mi ogromną radość i było dla mnie ogromnym zaszczytem.

Podziwiam kadrę obozową, która z takim zaangażowaniem i oddaniem pracowała z nami i dla nas. Dziękuję za przeogromny trud pracy – zarówno tej dostrzegalnej gołym okiem, jak tej, której my – uczestnicy dostrzec nie mogliśmy, a bez niej tak naprawdę nie byłoby niczego.

WAZ to pokonywanie barier – tych zewnętrznych jak i wewnętrznych, które tkwią w nas samych. Chcę w tym miejscu serdecznie podziękować – zarówno kadrze jak i uczestnikom – za ogromną tolerancję w stosunku do moich subiektywnych metod wykonywania zadań i pokonywania przeszkód. Wiem, że często nie było to zgodne z metodologią działania, jaką przyjął FAR, dlatego tym bardziej dziękuję.

Było to wydarzenie także dla ducha i umysłu. Podczas jego trwania miałem okazję wziąć udział w różnych szkoleniach i wykładach, które nauczyły mnie wielu istotnych i praktycznych rzeczy, a także przypomniały mi wiedzę, którą zdobyłem podczas studiów. Można nawet stwierdzić, że dzięki temu trochę odmłodniałem – przynajmniej na chwilę. ;).

Warto w tym miejscu wspomnieć o treści poszczególnych warsztatów, wśród których należy wymienić następujące z nich:

  1. Aktywni pomimo niepełnosprawności,
  2. Warsztaty psychologiczne,
  3. Umiejętności interpersonalne,
  4. Warsztaty z doradcą zawodowym.

Z całego serca dziękuję instruktorom, których w tym miejscu wymienię według kolejności podpisów złożonych na dyplomie. Dziękuję zatem:
Radosławowi Zabornemu – zauważyłem, że oboje lubimy pewien rodzaj estetyki ;),
Sylwii Jabłeckiej – maleńka jesteś Wielka… :* Pamiętaj tylko, że głowy środkiem na komary nie myjemy :D,
Grzegorzowi Józefko – uwielbiam pozytywnych  “wariatów” :D,
Mateuszowi Szulcowi – gratuluję awansu do kadry i trzymam za Ciebie kciuki,
Krzysztofowi “Wąskiemu” Zadrodze – dzięki za Twoją fachową wiedzę i mądre rady,
Łukaszowi Schabowi – za świetnie poprowadzony obóz i mega poczucie humoru,
Dawidowi “Zenkowi” Trzcińskiemu – za oddanie, całokształt i osobowość,
Bartoszowi Gralli – za Twoją wiedzę, skupianie się na innych oraz za to, że po trzydziestce też Ci odwala, tak jak i mi. A z wózka i tak Cię kiedyś wywalę. 😀
Monice Rozmysłowicz – wisienka na dyplomowym torcie. 😀 Poczucie humoru tysiąc razy większe niż Ty sama. Mądre dyskusje, rewelacyjne ćwiczenia i niezapomniane rozmowy oraz żarty. :* Szkoda tylko, że niektórych obietnic nie dotrzymujesz, 😀
Mariuszowi Szczerbaciukowi – fajnie było znowu polecieć sobie z Tobą w kulki. 😀

Dziękuję w szczególny sposób Janowi Zorychcie, bez którego mój udział w projekcie byłby po prostu niemożliwy. Janek, mam tylko nadzieję, że Cię nie zawiodłem i obiecuję nadal dołożyć wszelkich starań po to, abyś miał jak najlepsze wspomnienia związane z moim stażem. Dziękuję także Małgorzacie Doborzyńskiej za ogromną pomoc i opiekę, zajęcia na basenie oraz za to, że nam niekiedy wspólnie odwalało. 😉

Dziękuję Karolinie Pawulskiej za uśmiech i poczucie humoru. Wszystkim wymienionym osobom pięknie dziękuję za bezpośrednią, miłą i fachową opiekę nade mną – co na pewno łatwe nie było. Pani Agnieszce Czajce dziękuję za ciekawie poprowadzone warsztaty psychologiczne. Przesyłam także swoje ukłony i  pozdrowienia pani Annie Surmie.

Moje ogromne uznanie zdobyła Renata Kołaszewska, która “zafundowała” nam arcyciekawy weekend z Warsztatami doradztwa zawodowego. Kopalnia bezcennej wiedzy, twórczości, kreatywności – niezwykle sympatyczna osoba. Serdecznie dziękuję!

Dziękuję wszystkim uczestnikom obydwóch warsztatów za wspólne dzielenie wyzwań i radości. Cieszę się, że w przytłaczającej większości byliśmy my wszyscy – ci, którzy potrafiliśmy docenić ciężką pracę kadry oraz współuczestników i nie pomyliliśmy Warsztatu Aktywizacji Zawodowej z turnusem w sanatorium dla seniorów lub pobytem w SPA.

Ze swojej strony za wszystko wszystkim z całego serca DZIĘKUJĘ i pokornie proszę o jeszcze…

Wojciech Kaniuka

 

P.S. Osoby, które zgodzą się na publikację zdjęć w niniejszym wpisie proszę o kontakt mailowy lub via Facebook.

 

 

Komentarze

komentarzy

Możesz mnie wspomóc poprzez Fundację Avalon.