Polska jako kraj autorytarny nie jest już straszakiem, a zaczyna być faktem

Możesz mnie wspomóc poprzez Fundację Avalon.

Spodobała Ci się OpinioLogia lub jej część? Poleć ją innym!

Polska jako kraj autorytarny to zagrożenie, z którym już na poważnie należy się liczyć. I należy robić to bez żadnego hamletyzowania czy bagatelizowania.

Reklamy

A problem jest coraz poważniejszy, gdyż mamy coraz częściej do czynienia z faktami, które coraz wyraźniej pokazują nam, iż jesteśmy w okresie przełomowym.

10 maja odbędą się wybory prezydenckie. Moim zdaniem będzie to plebiscyt. Swoją wagą przypomina on mi referendum, które odbyło się w 1946 roku. Na niemal pół wieku przesądziło ono o losie Polski. A był to los fatalny. Dlaczego? Nie muszę tego tłumaczyć, gdyż część z nas go przeżyła, a część się o nim uczyła.

Pytanie tylko, czy z obydwu tych lekcji – praktycznej i teoretycznej – potrafimy wyciągnąć odpowiednie wnioski? Wyciągnąć, a więc przekuć je w działania, które pozwolą nam, jako społeczeństwu obywatelskiemu, zachować podmiotowość, wolność i godność osobistą. W pewnym, bardzo istotnym, sensie – zachować naszą tożsamość.

Polska jako kraj autorytarny nie toleruje niezależnego i niezawisłego sądownictwa

Polska jako kraj autorytarny przyznaje prawa tylko tym, którzy nią rządzą, jak i tym, którzy owych rządzących ślepo i bezgranicznie popierają. Takie państwo opiera się wyłącznie na woli tego, kto rządzi. Nie ma to zatem nic wspólnego z rządami większości, ani tym bardziej z rządami prawa.

Rządy prawa polegają między innymi na tym, że gdy obywatel czuje się pokrzywdzony, to ma prawo zgłosić się z tym do sądu. Ma prawo wystąpić przeciwko drugiemu obywatelowi. Ale kluczowe jest jednak to, że może wystąpić także przeciwko państwu, jeśli uzna, że został przez nie pokrzywdzony.

Gwarancja sprawiedliwości

Gwarancję sprawiedliwości obywatel będzie mieć tylko wówczas, gdy sędzia rozstrzygający jego sprawę będzie niezawisły i niezależny.

Niezawisłość to między innymi gwarancja tego, iż wydany przez sędziego wyrok nie przyniesie dla niego samego negatywnych implikacji. Dlatego oznacza ona, że sposób wykonywania pracy przez sędziego nie może być podstawą do jego ukarania.

Na czym polega wykonywanie pracy przez sędziego?

Polska jako kraj autorytarny nie będzie potrafiła, a w zasadzie już nie potrafi, tego zrozumieć.

Aczkolwiek dokonałem tutaj pewnego nadużycia, twierdząc, że Polska nie potrafi… To nie jest do końca prawdą. Nie potrafi zrozumieć tego lokator w Pałacu Namiestnikowskim, rząd i popierająca go większość sejmowa oraz wszelcy ich poplecznicy. Są nimi osoby, które z popierania tak naprawdę bezprawia czerpią określone korzyści.

Wróćmy jednak do wykonywania pracy przez sędziego.

Musi się on kierować faktami, dowodami, które je potwierdzają oraz przepisami prawa, które się do nich odnoszą. Ma on obowiązek wykładni, a więc interpretacji danych przepisów w stosunku do określonych faktów i wydarzeń.

Nie będzie on tego robił jako delegat układu rządzącego, którym de facto za chwilę może się stać. Układ rządzący, często jako strona sporu, będzie jednocześnie zwierzchnikiem sędziego.

Czy taki sędzia sprzeciwi się układowi rządzącemu? Jeśli nawet moralność weźmie nad nim górę, to długo tym sędzią nie będzie. Na jego miejsce przyjdzie ktoś inny. Ktoś, kto ma rodzinę na utrzymaniu, kredyt w banku i świadomość, że musi na to wszystko zapracować.

Ktoś, kto skończył studia prawnicze, zrobił aplikację, wypracował sobie pozycję zawodową. Czy każdy z nich ma w sobie na tyle wysoki poziom moralności, aby zrezygnować z tego wszystkiego – w imię zasad?

Na to pytanie już każdy z nas musi sam sobie odpowiedzieć.

Polska jako kraj autorytarny kontra obywatel

Polska jako kraj autorytarny, by takim się w istocie stać, musiała najpierw kupić obywateli ich własnymi pieniędzmi.

W naszym kraju nie było żadnej rewolucji, nie dokonał się żaden zamach stanu czy coś w tym stylu.

Władza pisowska dała Polkom i Polakom ich własne pieniądze. Ale nie wszystkim – za to od wszystkich. Dała przede wszystkim tym, u których poczucie bycia gorszym króluje nad instynktem samozachowawczym.

Kupiła w ten sposób zgodę na bezprawną zmianę ustroju państwa – z demokratycznego państwa prawa, opartego na społeczeństwie obywatelskim, na system autorytarny. System ten opiera się na woli jednego człowieka. Jest on tak naprawdę implikacją jego niepowodzeń – tak w życiu zawodowym, tudzież publicznym, jak i prywatnym, czy też po prostu osobistym.

Czas dawania zostanie zastąpiony czasem odbierania

Nic nie może przecież wiecznie trwać – jak niegdyś śpiewała Anna Jantar.

PiS przekonał masy, nawet sobie nieprzychylne, licznymi programami socjalnymi. Worek nie jest jednak bez dna. Nawet sztandarowy program pisowski Rodzina 500 Plus okazał się nie być idealnym.

500 plus jest programem, który szturmem podbił serca wszystkich rodziców w Polsce. PiS wygrał nim wszystko. Niestety, to, co dobre na ogół szybko się kończy – tak jest również w przypadku tego świadczenia – czytamy na portalu Microsoft News.

Obok czasu korupcji i zawłaszczania państwa nadejdzie zatem czas odbierania. Zwykły obywatel przestanie zatem kochać swoje państwo. Obudzi się wtedy, będzie chciał pozwać władzę przed niezawisłym i niezależnym sądem. Ale takie sądy nie będą już wówczas istniały. W ich miejsce będziemy mieli wyłącznie sądy polityczne na usługach władzy. I to władza zawsze będzie miała rację.

Zgodnie z ideą gorszego sortu, jakiej hołduje Jarosław Kaczyński, Polska jako kraj autorytarny będzie stała po stronie obywateli wyłącznie jej przychylnych. Z tymi nieprzychylnymi będzie mogła zrobić w zasadzie wszystko. Bez żadnych hamulców i skrępowań gwałcić naturalnie im przynależne prawa człowieka i obywatela – w tym również prawa polityczne.

Uprzywilejowany przed sądami będzie też zawsze obywatel bezgranicznie zgadzający się z władzą. Może on – na przykład – mieć rację stawiając dom tuż przy naszym oknie, a nawet zabierając nam kawałek działki.

Polska jako kraj autorytarny – czy to już jest nieuniknione

Myślę, że mamy jeszcze szansę i czas, żeby temu zapobiec. Szansą tą są niewątpliwie wybory prezydenckie. Opozycja demokratyczna musi je po prostu wygrać.

Inaczej Polska zapisze kolejną niechlubną kartę swojej historii jako kraj autorytarny.

Zgadzacie się ze mną?

Dajcie znać w komentarzach poniżej oraz na grupie Co tam, Panie, w polityce?.

Polecam także Fanpage OpinioLogii – www.facebook.con/opiniologia.

Polska jako kraj autorytarny
Polska jako kraj autorytarny

Na zdjęciu (po lewej stronie) widzimy dwa kształty przypominające półkola. Pomiędzy nimi znajduje się flaga Polski. Półkole po lewej stronie jest koloru brunatnego natomiast po prawej – czerwonego.

Po prawej stronie znajdują się natomiast następujące informacje:
Tytuł artykułu: Polska jako kraj autorytarny nie jest już straszakiem, a zaczyna być faktem
Autor artykułu: Wojciech Kaniuka
Logo OpinioLogia.pl na pomarańczowym tle

Opracowanie: Wojciech Kaniuka – OpinioLogia.pl

Źródło:

Microsoft News

Foto:

Polska jako kraj autorytarny

Opracowanie: Wojciech Kaniuka – OpinioLogia.pl

Komentarze

komentarzy

Możesz mnie wspomóc poprzez Fundację Avalon.