Szklanka wody czy wyuzdana erotomania? O seksualności osób niepełnosprawnych fizycznie

Spodo­ba­ła Ci się Opi­nio­Lo­gia lub jej część? Poleć ją innym!
Szklanka wody Flickr.com

Szklan­ka wody
Flickr.com

Sek­su­al­ność czło­wie­ka w pol­skim spo­łe­czeń­stwie jest nadal tema­tem tabu. Nie­ja­ko z auto­ma­tu budzi ona takie sko­ja­rze­nia, jak: wyuz­da­na ero­ty­ka, ero­to­ma­nia, zbo­cze­nie, dewia­cja czy nawet por­no­gra­fia i pro­sty­tu­cja. Nie wol­no jed­nak zapo­mi­nać, że seks – obok jedze­nia, wody, tle­nu i bra­ku napię­cia – nale­ży do fizjo­lo­gicz­nych, a więc pod­sta­wo­wych, potrzeb czło­wie­ka. Teza, któ­rą w tym miej­scu sta­wiam, zosta­ła nauko­wo udo­wod­nio­na przez Abra­ha­ma Masło­wa, któ­ry stwo­rzył model hie­rar­chii potrzeb ludz­kich w posta­ci pira­mi­dy (Hie­rar­chia potrzeb – Wiki­pe­dia, wol­na ency­klo­pe­dia: http://pl.wikipedia.org/wiki/Hierarchia_potrzeb, stan na dzień: 12.04.2016).

Widać więc z powyż­sze­go, że seks nie jest wyłącz­nie wytwo­rem kul­tu­ry maso­wej, choć nie­wąt­pli­wie zaj­mu­je on w niej na prze­strze­ni ostat­nie­go pięć­dzie­się­cio­le­cia jed­ną z naj­wyż­szych pozy­cji. Nie moż­na jed­nak zapo­mi­nać, iż nale­ży go postrze­gać przede wszyst­kim jako ele­men­tar­ną potrze­bę czło­wie­ka. Doty­czy to rów­nież osób z prze­róż­ny­mi nie­peł­no­spraw­no­ścia­mi – bez wzglę­du na ich rodzaj i sto­pień. Tym­cza­sem temat sek­su­al­no­ści osób nie­peł­no­spraw­nych jest w dal­szym cią­gu czymś nie­chcia­nym, omi­ja­nym, a już na pew­no budzą­cym ogrom­ne kon­tro­wer­sje.

Spo­łecz­ne podej­ście do osób nie­peł­no­spraw­nych w dużej mie­rze ma nadal cha­rak­ter zamknię­ty, wręcz izo­lu­ją­cy. Moż­na to zauwa­żyć w sytu­acjach łatwo dostrze­ga­nych na co dzień, lecz doty­czy to tak­że sfe­ry naj­bar­dziej intym­nej, a więc sek­su­al­no­ści. Potrze­by sek­su­al­ne osób nie­peł­no­spraw­nych budzą wśród ich naj­bliż­sze­go jak i naj­dal­sze­go oto­cze­nia nie­smak, zdzi­wie­nie, ze stra­chem włącz­nie. Pod­cho­dzi ono do nich z ogrom­nym dystan­sem i nie­chę­cią.

War­to w tym miej­scu wspo­mnieć o doku­men­cie „Sexu­ali­ty and fami­ly plan­ning” wyda­nym przez Świa­to­wą Orga­ni­za­cję Zdro­wia (WHO) w 1986 roku. Sta­no­wi on mia­no­wi­cie, iż każ­dy czło­wiek ma pra­wo do sek­su­al­nej rów­no­ści, wol­no­ści, wol­no­ści od dys­kry­mi­na­cji m.in. rów­nież ze wzglę­du na nie­peł­no­spraw­ność fizycz­ną. Mamy więc w tym miej­scu do czy­nie­nia z jede­na­sto­ma Pra­wa­mi Sek­su­al­ny­mi Świa­to­wej Orga­ni­za­cji Zdro­wia. Doty­czą one każ­dej oso­by bez wyjąt­ku, a w ich zakre­sie zosta­ły wyróż­nio­ne wol­ność sek­su­al­na oraz pra­wo do edu­ka­cji sek­su­al­nej.

 

Temat tabu

Uzna­wa­nie potrzeb sek­su­al­nych osób nie­peł­no­spraw­nych za temat tabu jest bar­dzo powszech­nym zja­wi­skiem. Rodzi­ce opie­ku­ją­cy się nie­peł­no­spraw­ny­mi dzieć­mi, pochło­nię­ci milio­na­mi róż­nych istot­nych spraw, nie przy­wią­zu­ją zbyt dużej wagi do aspek­tu płcio­wo­ści. Moż­na wnet stwier­dzić, że jest on przez nich baga­te­li­zo­wa­ny. Widocz­ne jest to cho­ciaż­by w spo­so­bach ubie­ra­nia czy ucze­sa­nia dziec­ka z nie­peł­no­spraw­no­ścią, któ­re w zna­czą­cy spo­sób odbie­ga­ją od sty­lu bycia, „nosze­nia się”  jego peł­no­spraw­nych rówie­śni­ków. Ma to na celu uka­za­nie dziec­ka nie­peł­no­spraw­ne­go jako oso­by pozba­wio­nej płcio­wo­ści.

Jak zauwa­ża Iza Jąde­rek z por­ta­lu Foch.plZda­rza się też, że z powo­du nie­peł­no­spraw­no­ści odma­wia się dziec­ku moż­li­wo­ści cho­dze­nia do szko­ły, pozna­nia gru­py rówie­śni­czej, decy­du­jąc się na edu­ka­cję indy­wi­du­al­ną. Dzie­je się tak, ponie­waż rodzi­com bar­dzo czę­sto wyda­je się, że sko­ro dzie­ci i tak mogą być wyklu­czo­ne spo­łecz­ne, to nie ma potrze­by nara­żać je na dodat­ko­we roz­cza­ro­wa­nia, brak akcep­ta­cji, czy zain­te­re­so­wa­nia ze stro­ny rówie­śni­ków, roman­tycz­nych unie­sień i uczuć ze stro­ny tej samej lub odmien­nej płci. Kon­se­kwen­cje takiej izo­la­cji są wie­lo­płasz­czy­zno­we: dzie­ci, nasto­lat­ki, a póź­niej doro­śli mają pro­ble­my z nawią­zy­wa­niem zna­jo­mo­ści, wsty­dem, poczu­ciem bra­ku atrak­cyj­no­ści, nie akcep­tu­ją sie­bie, swo­je­go cia­ła, swo­jej sek­su­al­no­ści. Czu­ją się samot­ne i odizo­lo­wa­ne, a mono­ton­ny styl życia, w oto­cze­niu tyl­ko rodzi­ców lub opie­ku­nów, rzu­tu­je w znacz­nym stop­niu na kształ­to­wa­nie się doj­rza­ło­ści psy­cho­sek­su­al­nej i spo­łecz­nej”. (Iza Jąde­rek, „Seks osób z nie­peł­no­spraw­no­ścią fizycz­ną”, Foch.pl – Bar­dzo kobie­ca per­spek­ty­wa, [w]: http://foch.pl/foch/1,140270,16527433,Seks_osob_z_niepelnosprawnoscia_fizyczna.html?bo=1, stan na dzień: 12.04.2016.).

Nie­sły­cha­nie istot­nym pro­ble­mem jest brak edu­ka­cji sek­su­al­nej. To na bar­ki rodzi­ców dziec­ka nie­peł­no­spraw­ne­go lub też part­ne­ra doro­słej oso­by nie­peł­no­spraw­nej spa­da cię­żar szu­ka­nia pomo­cy, któ­rą ofe­ru­ją głów­nie orga­ni­za­cje poza­rzą­do­we oraz insty­tu­cje świad­czą­ce pro­fe­sjo­nal­ne wspar­cie i reha­bi­li­ta­cję sek­su­al­ną osób nie­peł­no­spraw­nych.

Mamy do czy­nie­nia z bar­dzo wie­lo­ma zróż­ni­co­wa­ny­mi pro­ble­ma­mi sek­su­al­ny­mi, któ­re zde­ter­mi­no­wa­ne są przez nie­peł­no­spraw­ność. Klu­czo­we zna­cze­nie ma w tym miej­scu oczy­wi­ście jej rodzaj i sto­pień. Upra­wia­nie sek­su i osią­ga­nie orga­zmu może być moż­li­we pomi­mo wie­lu licz­nych scho­rzeń, ura­zów czy cho­rób. Waż­ne jest, aby indy­wi­du­al­nie do swo­ich potrzeb dosto­so­wać pozy­cje sek­su­al­ne lub/i środ­ki far­ma­ko­lo­gicz­ne.

Ogra­ni­cze­nia fizycz­ne nie są jedy­ny­mi prze­szko­da­mi w zaspo­ka­ja­niu potrzeb sek­su­al­nych, jakie napo­ty­ka na swo­jej dro­dze oso­ba nie­peł­no­spraw­na rucho­wo. Praw­dzi­wą barie­rę sta­no­wią ogra­ni­cze­nia w nawią­zy­wa­niu rela­cji mię­dzy­ludz­kich przez takie oso­by. Może to być zarów­no nado­pie­kuń­czość i strach ze stro­ny rodzi­ny – np. brak akcep­ta­cji dla zawie­ra­nych przez nie­peł­no­spraw­ne­go potom­ka zna­jo­mo­ści oraz nad­mier­na skłon­ność do decy­do­wa­nia za nie­go – jak i nie­do­sta­tecz­na, a wręcz nie­udol­na, poli­ty­ka pań­stwa adre­so­wa­na do osób nie­peł­no­spraw­nych.

 

Aspek­ty poli­tycz­no-kul­tu­ro­we

To wła­śnie wzglę­dy poli­tycz­ne i kul­tu­ro­we mają rów­nie moc­ny wpływ na moż­li­wość i jakość zaspo­ka­ja­nia naj­bar­dziej ele­men­tar­nych potrzeb przez ludzi dotknię­tych nie­peł­no­spraw­no­ścią. Czy moż­li­we jest na przy­kład wpro­wa­dze­nie w Pol­sce refun­do­wa­nych usług sek­su­al­nych dla nie­peł­no­spraw­nych? Nie jest to moż­li­we! Nasza men­tal­ność poli­tycz­no-kul­tu­ro­wa jest na to zbyt zaścian­ko­wa, aż nad­to uwa­run­ko­wa­na wzglę­da­mi reli­gij­ny­mi. Jeże­li znacz­na część pol­skie­go spo­łe­czeń­stwa i rzą­dzą­ca „kla­sa” poli­tycz­na ma pro­blem z akcep­ta­cją in vitro czy związ­ków part­ner­skich, to jakie są szan­se na lega­li­za­cję reha­bi­li­ta­cji sek­su­al­nej czy seks-wolon­ta­riat­tu? Na dzień dzi­siej­szy, nie­ste­ty, żad­ne.

Ina­czej wyglą­da to w Holan­dii, gdzie dzia­ła orga­ni­za­cja SAR. W ramach tych­że dzia­łań kobie­ty świad­czą usłu­gi sek­su­al­ne nie­peł­no­spraw­nym, co uzna­wa­ne jest za zabie­gi lecz­ni­cze, za któ­re pła­ci pań­stwo. W Szwaj­ca­rii z kolei dzia­ła orga­ni­za­cja, któ­ra zrze­sza sek­su­al­ne asy­stent­ki (sex assi­stans). Ich usłu­gi są odpłat­ne, jed­nak aby mogły one je świad­czyć muszą zostać odpo­wied­nio do tego prze­szko­lo­ne. Temat sek­su­al­no­ści nie­peł­no­spraw­nych jest powszech­nie akcep­to­wa­ny i respek­to­wa­ny tak­że w Niem­czech, Danii oraz Sta­nach Zjed­no­czo­nych. Pozwo­li­ło to na inte­gro­wa­nie przed­mio­tów reha­bi­li­ta­cji sek­su­al­nej w zaję­cia edu­ka­cyj­ne.

Z badań prof. Izdeb­skie­go, co zauwa­ża cyto­wa­na prze­ze mnie wyżej Iza Jąde­rek, wyni­ka, iż 20% osób nie­peł­no­spraw­nych korzy­sta z usług pro­sty­tu­tek, za co pła­cą ojco­wie. Dla mnie oso­bi­ście naj­więk­szym pro­ble­mem jest zako­mu­ni­ko­wa­nie tego typu potrzeb naj­bliż­szej rodzi­nie, a co tu dopie­ro powie­dzieć o popro­sze­niu jej, aby takie usłu­gi zamó­wi­ła? Pomi­jam już tutaj kwe­stie finan­so­we.

Wska­za­ne były­by samo­dziel­ne wyjaz­dy do sana­to­rium czy róż­ne obo­zy w celu pozna­wa­nia nowych ludzi i nawią­zy­wa­nia wię­zi emo­cjo­nal­nych. Nie jest to jed­nak pro­ste ze wzglę­du na poli­ty­kę pań­stwa, o czym wspo­mi­na­łem we wpi­sie pt. „Oso­ba nie­peł­no­spraw­na a gru­py i role spo­łecz­ne”, do lek­tu­ry któ­re­go ser­decz­nie zachę­cam.

Do słusz­nych, moim zda­niem, wnio­sków docho­dzi Iwo­na Boczar z Fun­da­cji Aktyw­nej Reha­bi­li­ta­cji, któ­ra zauwa­ża, iż „(…) w nowo­cze­snych spo­łe­czeń­stwach nastę­pu­ją wyraź­ne zmia­ny w tra­dy­cyj­nym poj­mo­wa­niu ról spo­łecz­nych, wzra­sta też poziom edu­ka­cji i prze­war­to­ścio­wa­nia pew­nych nie­na­ru­szal­nych dotąd kano­nów war­to­ści. Zwięk­sza się zna­cze­nie – nie­do­ce­nia­nej lata­mi  przez spe­cja­li­stów z dzie­dzi­ny reha­bi­li­ta­cji – sfe­ry życia intym­ne­go osób nie­peł­no­spraw­nych w pro­ce­sie ich samo­re­ali­za­cji i adap­ta­cji do życia w spo­łe­czeń­stwie. Moż­na nawet poku­sić się o stwier­dze­nie, iż aktyw­ność ero­tycz­na peł­ni co naj­mniej tak waż­ną rolę w reha­bi­li­ta­cji spo­łecz­nej i lecz­ni­czej, jak w przy­sto­so­wa­niu spo­łecz­nym osób nie­peł­no­spraw­nych” (Iwo­na Boczar, „Życie sek­su­al­ne osób nie­peł­no­spraw­nych – nadal spo­łecz­ne tabu?”, Fun­da­cja Aktyw­nej Reha­bi­li­ta­cji, [w]: http://www.far.org.pl/aktualno%C5%9Bci/wywiady/10061-%C5%BCycie-seksualne-os%C3%B3b-niepe%C5%82nosprawnych-%E2%80%93-nadal-spo%C5%82eczne-tabu.html, stan na dzień: 12.04.2016.).

Seks nie jest wymy­słem tej czy innej kul­tu­ry, przy­pi­sa­nej jakiejś kon­kret­nej epo­ce. Jest to ele­men­tar­na potrze­ba ludz­ka, któ­rej – nie­zbyt ele­ganc­ko rzecz ujmu­jąc – nie wyeli­mi­nu­je ten czy inny rodzaj nie­peł­no­spraw­no­ści, ani też jej sto­pień. Jeże­li ktoś upo­mi­na­nie się przez oso­by nie­peł­no­spraw­ne rucho­wo o życie intym­ne uwa­ża za dewia­cję, to w kon­se­kwen­cji powi­nien dążyć do wpro­wa­dze­nia zaka­zu poje­nia i kar­mie­nia tych­że osób. Potrze­ba współ­ży­cia płcio­we­go jest bowiem na rów­ni odczu­wal­na z potrze­bą pra­gnie­nia i łak­nie­nia. Aspekt kul­tu­ro­wo-etycz­ny może być tutaj jedy­nie pro­po­zy­cją zacho­wań, nigdy zaś ich bez­względ­nym naka­zem czy zaka­zem. Jaką jest owa moral­ność, któ­ra odma­wia nam szklan­ki wody i krom­ki chle­ba? Nie­usta­ją­cy głód i pra­gnie­nia w kon­se­kwen­cji ozna­cza­ją dla czło­wie­ka śmierć. Zabu­rzo­ne życie intym­ne wywo­łu­je ból – zarów­no psy­chicz­ny jak i fizycz­ny – fru­stra­cję, napię­cie, ner­wo­wość, niż­szy poziom przy­zwo­ito­ści, gniew, nie­chęć do same­go sie­bie i oto­cze­nia oraz wie­le innych nega­tyw­nych skut­ków – w tym więk­szą skłon­ność do zbo­czeń sek­su­al­nych.

War­to o tym wszyst­kim pamię­tać!

 

Biblio­gra­fia:
1. Hie­rar­chia potrzeb – Wiki­pe­dia, wol­na ency­klo­pe­dia: http://pl.wikipedia.org/wiki/Hierarchia_potrzeb, stan na dzień: 12.04.2016.

2. Iwo­na Boczar, „Życie sek­su­al­ne osób nie­peł­no­spraw­nych – nadal spo­łecz­ne tabu?”, Fun­da­cja Aktyw­nej Reha­bi­li­ta­cji, [w]: http://www.far.org.pl/aktualno%C5%9Bci/wywiady/10061-%C5%BCycie-seksualne-os%C3%B3b-niepe%C5%82nosprawnych-%E2%80%93-nadal-spo%C5%82eczne-tabu.html, stan na dzień: 12.04.2016.

3, Iza Jąde­rek, „Seks osób z nie­peł­no­spraw­no­ścią fizycz­ną”, Foch.pl – Bar­dzo kobie­ca per­spek­ty­wa, [w]: http://foch.pl/foch/1,140270,16527433,Seks_osob_z_niepelnosprawnoscia_fizyczna.html?bo=1, stan na dzień: 12.04.2016.

 

Foto: Flickr.com.

 

Komentarze

komen­ta­rzy

Dodaj komentarz