Czy niepełnosprawnych w Polsce będzie stać na taki wózek inwalidzki?

RODEM - wózek inwalidzki przyszłości wynaleziony w Japonii

Spodobała Ci się OpinioLogia lub jej część? Poleć ją innym!
RODEM - wózek inwalidzki przyszłości wynaleziony w Japonii Źródło: Niepeełnosprawni.Wiadomości

RODEM – wózek inwalidzki przyszłości wynaleziony w Japonii

Źródło: Niepeełnosprawni.Wiadomości

Czy niepełnosprawnych w Polsce będzie stać na innowacyjny wózek inwalidzki, który zaproponowali wynalazcy z Japonii?

RODEM, o którym tuta4j piszę, to połączenie wózka inwalidzkiego, elektrycznego wózka inwalidzkiego oraz skutera.

Ale to nie wszystko!

Jest to także, a w zasadzie przede wszystkim, robot, który każdego dnia pomaga stawiać czoła własnej niepełnosprawności.

W tym miejscu pięknie dziękuję mojej znajomej – Monice Rozmysłowicz za to że zwróciła moją uwagę na ten wynalazek. Wolałbym oczywiście, żeby sama o tym napisała, ale wiadomo, że w życiu nie można mieć wszystkiego – Monisi na OpinioLogii także. 😉 Nie ukrywam jednak, iż cały czas tli się we mnie nadzieja, że kiedyś to się zmieni. 😀

Przejdźmy jednak do sedna sprawy.

RODEM kontra tradycyjny wózek inwalidzki. Czy jest szansa, aby go zastąpił?

Przyzwyczailiśmy się do tego, że siedząc na wózku inwalidzkim opieramy się plecami. Chociażby przykład urządzenia RODEM pokazuje nam, że powinno być odwrotnie.

Opieramy się na nim klatką piersiową! Dlaczego? Zdaniem twórców urządzenia lekko pochylona postawa ciała jest zdrowsza i wygodniejsza. Warto także zwrócić uwagę na sposób przesiadania… Zapewne kilka osób znających moją skromną osobę teraz się uśmiecha. Pozdrawiam. 😀 Dzięki regulowanej wysokości siedziska możliwe jest przemieszczania się na wózek z różnych poziomów. Ułatwia to także opiekunowi osoby niepełnosprawnej pomaganie podczas przesiadania.

Dzięki pochylonej pozycji do przodu w dużo łatwiejszy sposób możemy wykonywać wiele czynności. Jest to możliwe również dzięki regulacji wysokości. Wiadomym jest bowiem, iż przyjęcie prawidłowej pozycji przy określonych czynnościach to podstawa! Mam tutaj oczywiście na myśli mycie zębów. 😀

Możliwe jest także dodanie oparć bocznych lub pasa stabilizującego. Dzięki temu – przyjmując, rzecz jasna, hipotezę o braku barier architektonicznych – RODEM może stać się bardzo wygodnym środkiem do codziennego przemieszczania się dla szerokiej grupy osób.

Czy RODEM zastąpi dotychczasowe wózki i skutery inwalidzkie? Niewykluczone. Warto zwrócić zatem uwagę na jeszcze jedną rzecz.

Parametry techniczne

Kilka parametrów. Całkowita szerokość wózka to 690 mm, długość 1000 mm, wysokość siedziska w zakressie 400 mm – 785 mm, waga to około 110 kg. Maksymalna prędkość do 6 km/h. Wózek jest bardzo zwrotny, obraca się wokół własnej osi, posiada napęd na cztery koła, można nim wjechać pod standardowej wysokości stół. Sterowanie obsługiwane jest przez joystick lub smartfon – czytamy na stronie Niepełnosprawni.Wiadomości.

Ile kosztuje RODEM?

Biorąc pod uwagę, że aktywny wózek inwalidzki, który chce uchodzić za przyzwoity, kosztuje (plus, minus) sześć tysięcy złotych, to nietrudno wyobrazić sobie, ile kosztuje taki robot.

Po przeliczeniu wychodzi jakieś 30 tys. złotych. Tyle mniej więcej kosztują dobre wózki elektryczne na joystick, które są u nas dostępne. Jest zatem drogo, bo dla kulawych zawsze musi być drogo, ale jako takiej, czyli japońskiej, (głupi żart – sorry) tragedii nie ma. Gdybyśmy jednak chcieli sobie ściągnąć takie cudo do Polski, musielibyśmy dopłacić jakieś 15 – 20 tys. złotych!

A to już jest dramat… Tragedia rodem z Rzeczypospolitej Polskiej – bez względu na to, która by ona nie była.

Czy niepełnosprawnych w Polsce będzie stać na taki wózek inwalidzki?

Jak myślicie?

Dajcie znać w komentarzach poniżej i pamiętajcie, że można to także uczynić poprzez strony portali społecznościowych, na których jest OpinioLogia:

www.facebook.con/opiniolologia
www.twitter.com/opiniologia2016
www.tumblr.com/blog/wojciechkaniuka-opiniologia

Zapraszam.

A oto RODEM:

Źródło: Niepełnosprawni.Wiadomości

Foto: Niepełnosprawni.Wiadomości

Film: YouTube

Artykuł ukazał się także na portalu Opiniolog.

Komentarze

komentarzy

Dodaj komentarz