Spełnione marzenia pani ekspedientki

Spodobała Ci się OpinioLogia lub jej część? Poleć ją innym!

Kilkanaście lat temu, gdy wraz z kolegami kupowaliśmy w szkolnym sklepiku soczek i pączka, usłyszeliśmy od pani ekspedientki hasło życzeniowe: „Komuno, wróć!”. Jak się okazuje, po upływie lat życzenie to zaczyna się spełniać.

Do głosu dochodzą byli funkcjonariusze PRL-u – i to z ramienia partii, która tamten okres chce rozliczać najbardziej, czyniąc ze swoich wodzów świętych peerelowskiej opozycji. I tak – oczywiście w ramach „dobrej zmiany” – były prokurator z czasów słusznie minionych Stanisław Piotrowicz przesłuchiwał kandydatów na członków kolegium Instytutu Pamięci Narodowej. Dzięki tak doświadczonemu człowiekowi wybrano wszystkich kandydatów rekomendowanych przez PiS, a odrzucono takie legendy opozycji, jak choćby: Ludwik Dorn, Bogdan Lis czy Henryk Wujec. Niewybrany został także prof. Andrzej Friszke.

Stanisław Piotrowicz to były prokurator z czasów stanu wojennego, który w 1982 roku oskarżał działacza opozycji, gdy się jednak nawrócił na Prawo i Sprawiedliwość, a przez to zlustrował i zdekomunizował się sam, wstąpił do kolejki przyszłych świętych lub przynajmniej błogosławionych. Widocznie też tak można.

 

Pan płaci, pani płaci, społeczeństwo…

Jak donoszą eksperci, obietnice PiS nie mają pokrycia w realiach budżetowych. Tzw. plan Morawieckiego jest nadal tylko pięknym opowiadaniem o jeszcze piękniejszej przyszłości. A konkretów nadal brak. Dla utrzymania władzy obecna ekipa za wszelką cenę będzie – w pełni lub nie – starała się zrealizować pakiet socjalny swoich obietnic wyborczych. Inaczej, przy tak nachalnym łamaniu standardów demokratycznych, zaczynaliby się za chwilę pakować.

Problem w tym, że za każdą imprezę trzeba kiedyś zapłacić. Za imprezę pt. „Damy…”, którą urządza obecna władza, zapłacimy my wszyscy. Kiedy kasa nie będzie się zgadzała trzeba będzie albo podnieść podatki, albo dalej i w coraz większym tempie zadłużać kraj… A wówczas – gdy dodać jeszcze do tego wszystkiego styl sprawowania władzy – marzenia pani ekspedientki się spełnią.

Komentarze

komentarzy

Dodaj komentarz