Rok 2016. Niszczenie Polski przez Jarosława Kaczyńskiego

Spodo­ba­ła Ci się Opi­nio­Lo­gia lub jej część? Poleć ją innym!
2016

2016

Flickr..com

Rok 2016 to czas, w któ­rym roz­po­czę­ło się i coraz bar­dziej roz­krę­ca­ło bez­par­do­no­we nisz­cze­nie Pol­ski przez Jaro­sła­wa Kaczyń­skie­go i jego wyznaw­ców.

To tak­że czas wize­run­ko­wych pre­zen­tów, któ­re obec­na wła­dza nie­za­słu­że­nie otrzy­ma­ła — mam w tym miej­scu na myśli szczyt NATO, choć tutaj odcho­dzą­cy pre­zy­dent USA Barack Oba­ma dał prztycz­ka w nos Dudzie i Kaczyń­skie­mu, oraz Świa­to­we Dni Mło­dzie­ży, gdzie co nie­któ­rzy mie­li oka­zję pouda­wać świę­tych. Aure­ol­ki już jed­nak nie­co poprzy­ga­sa­ły, a znacz­na część z nich pękła na pół i zgo­ła przy­po­mi­na­ją coś zupeł­nie prze­ciw­ne­go. Tego cze­goś bar­dzo czę­sto nie dają rady przy­kryć nawet pur­pu­ro­we cza­pecz­ki.

Dzien­nik Tele­wi­zyj­ny powró­cił

8 stycz­nia pre­ze­sem TVP został Jacek Kur­ski — dotych­cza­so­wy spe­cja­li­sta od czar­nej pro­pa­gan­dy, jakie­go pol­ska pra­wi­ca jesz­cze nie mia­ła. Jeże­li komuś do życia potrzeb­na jest sztu­ka zakła­my­wa­nia rze­czy­wi­sto­ści, to niech zacznie oglą­dać “Wia­do­mo­ści” i pozo­sta­łą publi­cy­sty­kę w tele­wi­zji publicz­nej. Mamy w koń­cu MEDIA NARODOWE, z któ­rych pły­nie jedy­nie słusz­na praw­da, któ­rą gło­si nam “ojciec naro­du” — Jaro­sław Kaczyń­ski.

Demo­kra­cja w Pol­sce ma się dobrze

Tak stwier­dzi­ła “loka­jo­wa” Szy­dło 13 stycz­nia, gdy przed­sta­wia­ła w Sej­mie infor­ma­cję na temat sytu­acji mię­dzy­na­ro­do­wej Pol­ski i jej poli­ty­ki zagra­nicz­nej, wza­jem­nych rela­cji Pol­ski z Unią Euro­pej­ską.

Tym­cza­sem wice­szef KE Frans Tim­mer­mans stwier­dził dobit­nie, że: Komi­sja Euro­pej­ska zde­cy­do­wa­ła wsz­cząć wobec Pol­ski pierw­szy etap pro­ce­du­ry doty­czą­cej ochro­ny pań­stwa pra­wa ze wzglę­du na to, że wią­żą­ce zasa­dy doty­czą­ce TK nie są obec­nie prze­strze­ga­ne.

Woj­na z Try­bu­na­łem Kon­sty­tu­cyj­nym

Try­bu­nał Kon­sty­tu­cyj­ny był ostat­nim bastio­nem demo­kra­tycz­ne­go pań­stwa pra­wa, któ­re­go Jaro­sław Kaczyń­ski przez cały rok nie mógł zdo­być. Zale­ce­nia Komi­sji Wenec­kiej, któ­rą zapro­sił sam Wasz­czy­kow­ski, Komi­sji Euro­pej­skiej i innych orga­ni­za­cji mię­dzy­na­ro­do­wych były przez rzą­dzą­cych igno­ro­wa­ne, co przy­czy­ni­ło się do utra­ty pre­sti­żu i pozy­cji na are­nie mię­dzy­na­ro­do­wej, któ­rą dotych­czas Pol­ska mogła się poszczy­cić.

Woj­na z TK zakoń­czy­ła się w momen­cie prze­ję­cia go przez PiS, co zro­bio­no oczy­wi­ście — jak nowa świec­ka tra­dy­cja naka­zu­je — z pogwał­ce­niem Kon­sty­tu­cji Rze­czy­po­spo­li­tej Pol­skiej. W ten oto spo­sób demo­kra­tycz­ne pań­stwo pra­wa zmie­ni­ło się w pań­stwo woli jed­ne­go czło­wie­ka.

A tak poza tym?

Poza znisz­cze­niem TK, prze­ję­ciem wszel­kich moż­li­wych insty­tu­cji publicz­no-gospo­dar­czych i obsa­dza­niem ich Misie­wi­cza­mi lub swo­imi czer­wo­ny­mi — jak już pisa­łem wcze­śniej — w cią­gu roku spra­wo­wa­nia wła­dzy PiS pod­nio­sło kil­ka­krot­nie rękę na zwy­kłych oby­wa­te­li: poprzez chęć cał­ko­wi­te­go zaka­zu abor­cji, ode­bra­nie in vitro, atak na orga­ni­za­cje poza­rzą­do­we, chęć izo­la­cji uczniów nie­peł­no­spraw­nych, zmia­nę limi­tów, któ­ra pozwa­la na doro­bie­nie do ren­ty i eme­ry­tu­ry, kwo­ty dofi­nan­so­wa­nia do tur­nu­sów reha­bi­li­ta­cyj­nych, a tak­że zmia­nę kwo­ty limi­tów mie­sięcz­ne­go docho­du, któ­re istot­ne są dla ubie­ga­ją­cych się o dofi­nan­so­wa­nie ze środ­ków PFRON np. do przed­mio­tów orto­pe­dycz­nych czy środ­ków pomoc­ni­czych.

Dopro­wa­dzi­ło tak­że do absur­du, jakie­go histo­ria Pol­ski do tej pory nie zna­ła. Naj­pierw unie­moż­li­wi­ło Posłom na Sejm spra­wo­wać swój man­dat, a następ­nie w spo­sób nie­le­gal­ny uchwa­li­ło budżet na 2017 rok.

ciem­ny lud to kupu­je

Nie są to wszyst­kie przy­kła­dy nisz­cze­nia pań­stwa, jakich Jaro­sław Kaczyń­ski dopu­ścił się w cią­gu mija­ją­ce­go roku. Było i będzie ich znacz­nie wię­cej.

Obec­ny pre­zes TVP wypo­wie­dział w 2005 roku sło­wa, któ­re dzi­siaj oka­zu­ją się być pro­ro­cze: ciem­ny lud to kupi. I tak w isto­cie się sta­ło. Ponow­nie przy­po­mnę to, co napi­sa­łem już wcze­śniej — w koń­cu jest to nie­ja­ko pod­su­mo­wa­nie, więc sądzę, że mogę. A stwier­dzi­łem wów­czas, iż dzi­siej­sza Pol­ska to kraj indy­wi­du­al­nych ego­istów, któ­rym takie poję­cia, jak pra­wo­rząd­ność, wol­ność, spo­łe­czeń­stwo oby­wa­tel­skie czy plu­ra­lizm są zupeł­nie obce.

Jano­si­ko­wi fana­ty­cy, według któ­rych isto­ta życia spo­łecz­ne­go pole­ga na tym, że się odbie­rze jed­nym — czę­sto bar­dziej zdol­nym, zarad­nym, bar­dziej kre­atyw­nym, twór­czym, lepiej wykształ­co­nym etc. — a da się tym, dla któ­rych pań­stwo, spo­łe­czeń­stwo czy wspól­no­ta to przede wszyst­kim opie­ka socjal­na, przez któ­rą w tym miej­scu rozu­miem bez­po­śred­nią pomoc mate­rial­ną i finan­so­wą.

Dzi­siaj w cenie jest napa­sio­ny brzuch, peł­ne szkło i pro­sto­ta — żeby nie napi­sać pro­stac­two. Edu­ka­cję zastę­pu­je się pro­pa­gan­dą, rozum zaś zawar­to­ścią port­fe­la i inny­mi dara­mi.

Na koniec…

Nie jest to do koń­ca mery­to­rycz­ne pod­su­mo­wa­nie 2016 roku. Na pew­no nie jest ono też obiek­tyw­ne… Naj­waż­niej­sze jed­nak, że jest ono szcze­re…

I wła­śnie szcze­ro­ści oraz niczym nie­skrę­po­wa­nej moż­li­wo­ści wyra­ża­nia swych postaw i poglą­dów WSZYSTKIM z całe­go ser­ca życzę…

Szczę­śli­we­go 2017 Roku!

Woj­ciech Kaniu­ka

Foto: Flickr.com

Komentarze

komen­ta­rzy

Dodaj komentarz