Polacy nie są świadomymi wyborcami. Wygrywają emocje

Spodo­ba­ła Ci się Opi­nio­Lo­gia lub jej część? Poleć ją innym!
Elections - Wybory <br? Flickr.com

Elec­tions — Wybo­ry

Flickr.com

Pola­cy nie są świa­do­my­mi wybor­ca­mi. Wygry­wa­ją emo­cje. Doty­czy to wybor­ców (sym­pa­ty­ków) wszyst­kich par­tii poli­tycz­nych, choć każ­dej w róż­nym stop­niu.

Kim jest świa­do­my wybor­ca?

Nie ma jed­no­znacz­nej defi­ni­cji poli­to­lo­gicz­nej świa­do­me­go wybor­cy, choć tak napraw­dę nie­trud­no ją stwo­rzyć, co posta­ram się niniej­szym uczy­nić.

Za świa­do­me­go wybor­cę uwa­żam oso­bę, któ­ra speł­nia nastę­pu­ją­ce warun­ki:
1) jest świa­do­ma swo­jej pod­mio­to­wo­ści poli­tycz­nej — tzn. przy­słu­gu­ją­ce jej pra­wa oraz wol­no­ści czło­wie­ka i oby­wa­te­la, o któ­rych jest w peł­ni prze­ko­na­na, utoż­sa­mia tak­że z czyn­nym i bier­nym pra­wem wybor­czym,
2) jest świa­do­ma swo­ich potrzeb o cha­rak­te­rze spo­łecz­no-eko­no­micz­nym, przez co potra­fi zde­fi­nio­wać swój inte­res, dążyć do jego reali­za­cji oraz inte­gro­wać się wokół nie­go z inny­mi jed­nost­ka­mi. Two­rzą się w ten spo­sób gru­py inte­re­sów, postrze­ga­nie któ­rych wyłącz­nie jako coś nega­tyw­ne­go uwa­żam za cał­ko­wi­te nad­uży­cie seman­tycz­ne,
3) pod­czas wybo­ru danej opcji poli­tycz­nej (naj­czę­ściej repre­zen­to­wa­nej przez par­tie poli­tycz­ne) kie­ru­je się świa­to­po­glą­dem, któ­ry posia­da — nale­ży tutaj wymie­nić cho­ciaż­by wyzna­wa­ne reli­gie, nor­my etycz­no-moral­ne, sto­su­nek do wspól­no­ty (w sze­ro­kim zna­cze­niu), pań­stwa (jako zbio­ru insty­tu­cji odno­szą­cych się do wszyst­kich sfer życia spo­łecz­ne­go) czy pra­wa (jako regu­la­to­ra rela­cji mię­dzy­ludz­kich) — mowa jest w tym miej­scu o aspek­cie aksjo­lo­gicz­nym,
4) kie­ru­je się wła­sny­mi potrze­ba­mi mate­rial­ny­mi, któ­rych zaspo­ko­je­nie zapew­nia jej byt.

Sym­pa­tie par­tyj­ne a igno­ran­cja poli­tycz­na

Jak się oka­zu­je, sym­pa­tie par­tyj­ne nie są impli­ka­cją wie­dzy wybor­ców poszcze­gól­nych ugru­po­wań poli­tycz­nych na temat wła­sne­go pań­stwa. Zja­wi­sko igno­ran­cji poli­tycz­nej, któ­rą mam w tym miej­scu na myśli, doty­czy w róż­nym stop­niu zwo­len­ni­ków wszyst­kich ugru­po­wań poli­tycz­nych.

Por­tal naTemat.pl podał infor­ma­cję, z któ­rej wyni­ka, że 27,6 proc. wybor­ców Pra­wa i Spra­wie­dli­wo­ści nie potra­fi popraw­nie wymie­nić państw, z któ­ry­mi gra­ni­czy nasz kraj. W przy­pad­ku ugru­po­wa­nia Kukiz’15 jest to 19,1 proc., jeśli nato­miast cho­dzi o Plat­for­mę Oby­wa­tel­ską — 17,6 proc. wybor­ców. Naj­mniej­szy­mi igno­ran­ta­mi w tej spra­wie są oso­by, któ­re w son­da­żach popie­ra­ją .Nowo­cze­sną — 7,8 proc. wybor­ców. Pro­blem ten doty­czy jed­nak przede wszyst­kim osób, któ­re w ogó­le nie wzię­ły udzia­łu w ostat­nich wybo­rach — 34 proc.

Z ilu izb skła­da się par­la­ment w Pol­sce?

Oczy­wi­ście z dwóch — z Sej­mu i Sena­tu. Wie jed­nak o tym zale­d­wie 50,8 proc. zwo­len­ni­ków PiS, PO — 64,6 proc., Lewi­cy — 77,6 proc. oraz 80 proc. zwo­len­ni­ków .Nowo­cze­snej. Co cie­ka­we, nie­któ­rzy z respon­den­tów myli­li izby par­la­men­tu ze znaj­du­ją­cy­mi się w nim poko­ja­mi.

Emo­cje i popu­lizm zamiast wie­dzy — wygry­wa pro­pa­gan­da

Z badań, jakie prze­pro­wa­dził dr hab. Miko­łaj Cze­śnik — na któ­re powo­łu­ję się w niniej­szym wpi­sie — wyni­ka, że przy gło­so­wa­niu na par­tie poli­tycz­ne oraz wysta­wia­nych przez nie kan­dy­da­tów (kan­dy­dat­ki) Polki i Pola­cy zamiast rozu­mem kie­ru­ją się emo­cja­mi. Podat­ni są przez to na pro­pa­gan­dę, któ­ra wypa­cza rze­czy­wi­stość i mani­pu­lu­je ludź­mi. Odsy­łam w tym miej­scu do moje­go wcze­śniej­sze­go wpi­su Każ­dy reżim nie­de­mo­kra­tycz­ny opie­ra się na pro­pa­gan­dzie.

W myśl zasa­dy ciem­ny lud to kupi Jaro­sław Kaczyń­ski i jego dwór napi­sa­li dla owe­go ludu prze­ślicz­nie brzmią­cą baj­kę, któ­rą ów lud w isto­cie kupił. Dzię­ki temu zabie­go­wi socjo­tech­nicz­ne­mu mogą dziś oni w bez­kar­ny spo­sób demon­to­wać demo­kra­tycz­ne pań­stwo pra­wa i ruj­no­wać pol­ską gospo­dar­kę. Ucho­dzi im na sucho nepo­tyzm i kole­sio­stwo. Ich ska­la prze­ra­sta prak­ty­ki poprzed­ni­ków, któ­rych PiS tak bar­dzo za to ata­ko­wał. Nie szko­dzi im tak­że buta i aro­gan­cja, któ­re już w pierw­szym roku rzą­dów sta­ły się nad­rzęd­ny­mi meto­da­mi spra­wo­wa­nia wła­dzy przez Jaro­sła­wa Kaczyń­skie­go i jego poma­zań­ców.

Polak to w mniej­szym stop­niu świa­do­my wybor­ca, któ­ry chce zdo­by­wać wie­dzę o wła­snym pań­stwie i odwo­ły­wać się do niej w momen­cie doko­ny­wa­nia wybo­ru, a więk­szym stop­niu igno­rant, któ­re­mu łatwiej jest kie­ro­wać się emo­cja­mi i być podat­nym na popu­lizm. Sprzy­ja temu obec­nie trwa­ją­ca degren­go­la­da sys­te­mu edu­ka­cji, któ­ry zamiast rze­tel­nej wie­dzy o spo­łe­czeń­stwie zamie­rza ser­wo­wać mło­dym ludziom par­tyj­ną pro­pa­gan­dę.

Foto: Flickr.com

Komentarze

komen­ta­rzy

Dodaj komentarz