Nielegalność, niejawność i dzielenie — metody rządzenia PiS

Spodo­ba­ła Ci się Opi­nio­Lo­gia lub jej część? Poleć ją innym!

Nie­le­gal­ność, nie­jaw­ność i dzie­le­nie to głów­ne meto­dy rzą­dze­nia, jakie przy­jął PiS. Co gor­sza, sta­ją się one coraz bar­dziej sku­tecz­ne i dostar­cza­ją ogrom­nej satys­fak­cji Jaro­sła­wo­wi Kaczyń­skie­mu.

Divi­de et impe­ra — Dziel i rządź

Pre­ze­so­wi Pol­ski, jak go nie­któ­rzy okre­śla­ją, do zdo­by­cia wła­dzy potrzeb­ny był współ­cze­sny popu­lizm i festi­wal roz­daw­nic­twa. Chcąc ją utrzy­mać, a nawet nie­ustan­nie posze­rzać, musi on sto­so­wać sta­rą i prak­tycz­ną zasa­dę spra­wo­wa­nia rzą­dów, któ­ra pole­ga na wznie­ca­niu wewnętrz­nych kon­flik­tów, a następ­nie nie­ja­ko na gospo­da­ro­wa­niu nimi w taki spo­sób, aby czer­pać korzy­ści jedy­nie dla sie­bie.

Zasa­dę dziel i rządź jako pierw­si zasto­so­wa­li Rzy­mia­nie na Pół­wy­spie Ape­niń­skim. Poja­wia się ona tak napraw­dę we wszyst­kich epo­kach histo­rycz­nych. Nie obca jest tak­że w cza­sach nam współ­cze­snym. Moim zda­niem, jej sku­tecz­ność naj­bar­dziej widać w sys­te­mach auto­ry­tar­nych i tota­li­tar­nych, czy wręcz dyk­ta­tor­skich.

Naj­pierw spo­łe­czeń­stwo, teraz opo­zy­cja

Kaczyń­ski dla “legi­ty­mi­za­cji” demon­ta­żu demo­kra­cji w Pol­sce zaczął dzie­lić Polki i Pola­ków na lep­szy i gor­szy sort. Zro­bił to w jed­nym celu — żeby kry­tycz­na nar­ra­cja w sto­sun­ku do jego dzia­łań, któ­re są poza­praw­ne i anty­sys­te­mo­we, była jak naj­cich­sza, a w zasa­dzie nie­sły­szal­na. W skró­cie moż­na to przed­sta­wić cho­ciaż­by w nastę­pu­ją­cy spo­sób: kto nie z nami, ten prze­ciw­ko 500+, gdzie to owe 500+ ma być zamien­ni­kiem w sto­sun­ku do zgo­dy suwe­re­na na zmia­nę ustro­ju poli­tycz­ne­go w Pol­sce.

Do momen­tu chę­ci ogra­ni­cze­nia jaw­no­ści prac par­la­men­tu, poprzez mniej­szy dostęp do nie­go przed­sta­wi­cie­li mediów, opo­zy­cja nie była w zasa­dzie żad­nym zagro­że­niem dla Kaczyń­skie­go. Pro­te­sty w tej spra­wie — par­la­men­tar­ny i ulicz­ny — oraz reak­cja na wyklu­cze­nie posła Szczer­by uświa­do­mi­ły mu, że jest się cze­go oba­wiać.

Dla utrzy­ma­nia swo­jej pozy­cji Kaczyń­ski — obok nie­le­gal­nych dzia­łań, jak choć­by tych, któ­re wią­żą się z przy­ję­ciem budże­tu — posta­no­wił jesz­cze bar­dziej podzie­lić opo­zy­cję. Nie­for­tun­na podróż Ryszar­da Petru do Por­tu­ga­lii oraz wpad­ka z fak­tu­ra­mi Mate­usza Kijow­skie­go oka­za­ły się być dla nie­go swo­istym pre­zen­tem nowo­rocz­nym.

PiS korzy­sta na bie­żą­cych podzia­łach i kon­flik­tach, a w przy­pad­ku, gdy są one nie­wy­star­cza­ją­ce, sam je wywo­łu­je. Zada­niem opo­zy­cji — tej w par­la­men­cie i poza nim — jest przede wszyst­kim czuj­ność i współ­pra­ca. Kon­ku­ro­wa­nie mię­dzy par­tia­mi poli­tycz­ny­mi w obrę­bie tego same­go elek­to­ra­tu jest czymś natu­ral­nym, a nawet pożą­da­nym w momen­cie, gdy bez zarzu­tu funk­cjo­nu­je demo­kra­tycz­ne pań­stwo pra­wa. Jed­nak gdy jest ono zagro­żo­ne, wszel­kie inte­re­sy par­ty­ku­lar­ne i pry­wat­ne powin­ny zostać odło­żo­ne na bok.

Defi­ni­tyw­ne odda­nie Pol­ski Kaczyń­skie­mu nie będzie­my mogli wyba­czyć zarów­no Plat­for­mie Oby­wa­tel­skiej jak i Nowo­cze­snej. Doty­czy to tak­że KOD-u, któ­ry rów­nież musi uwa­żać na to, aże­by bez­sen­sow­nie się nie pod­kła­dać.

Komentarze

komen­ta­rzy

Dodaj komentarz