Może warto czasami “pójść w egzotykę”?

Spodo­ba­ła Ci się Opi­nio­Lo­gia lub jej część? Poleć ją innym!

Nie jestem — naj­de­li­kat­niej rzecz ujmu­jąc — fanem ugru­po­wa­nia Kukiz’15 i nadal uwa­żam, że wchło­nię­cie go przez PiS jest kwe­stią cza­su. Jed­nak­że nie­kie­dy pew­ne pro­po­zy­cje (pomy­sły) takich ugru­po­wań, jak Paw­ła Kuki­za, zasłu­gu­ją na chwi­lę uwa­gi, a być może nawet i na popar­cie.

Impas wokół Try­bu­na­łu Kon­sty­tu­cyj­ne­go nie ma koń­ca, a rzą­dzą­cym zale­ży wyłącz­nie na jego para­li­żu — przy­naj­mniej do cza­su wybo­ru nowe­go pre­ze­sa w grud­niu tego roku. Kolej­ne “usta­wy napraw­cze” pro­po­no­wa­ne przez wła­dze są po pro­stu fik­cją i nikt — łącz­nie z opi­nią mię­dzy­na­ro­do­wą — nie pozo­sta­wia na nich suchej nit­ki.

Jak dono­si por­tal “naTemat.pl” ze stro­ny Kukiz’15 padła pro­po­zy­cja zmia­ny w Kon­sty­tu­cji RP, dzię­ki któ­rym TK mógł­by sam publi­ko­wać swo­je wyro­ki. Uwa­żam, że takie roz­wią­za­nie ma sens, gdyż było­by naj­bar­dziej zgod­ne z zasa­dą trój­po­dzia­łu wła­dzy. W dobie odcho­dze­nia od stan­dar­dów demo­kra­tycz­ne­go pań­stwa pra­wa, któ­ra obo­wią­zu­je dzi­siaj w Pol­sce, wyda­je się być ono jed­nak po pro­stu poli­ti­cal fic­tion.

 

War­to prze­czy­tać: Kukiz’15 wie, jak zakoń­czyć kry­zys wokół Try­bu­na­łu Kon­sty­tu­cyj­ne­go. Roz­wią­za­nie? Bar­dzo pro­ste — naTemat.pl

Komentarze

komen­ta­rzy

Dodaj komentarz