Chwała Jarosławowi!”. Od dziś wszyscy jesteśmy jego własnością

Spodo­ba­ła Ci się Opi­nio­Lo­gia lub jej część? Poleć ją innym!
Jarosław Kaczyński Flickr.com

Jaro­sław Kaczyń­ski Flickr.com

Przy­ję­cie nowej usta­wy o Try­bu­na­le Kon­sty­tu­cyj­nym ozna­cza nic inne­go, jak tyl­ko wyrzu­ce­nie Kon­sty­tu­cji RP do kosza. Wyobraź­my sobie obóz dla tzw. trud­nej mło­dzie­ży, gdzie nie obo­wią­zu­je żaden regu­la­min, a rzą­dzi ten osob­nik, któ­ry spo­śród wszyst­kich jest naj­sil­niej­szy. Wyobraź­nia pod­po­wia­da nam, jak wów­czas tego typu obóz mógł­by wyglą­dać. Wszy­scy jego uczest­ni­cy byli­by zmu­sze­ni wyrzec się swo­jej pod­mio­to­wo­ści (z god­no­ścią włącz­nie) na rzecz jed­ne­go satra­py. On nato­miast mógł­by zro­bić z nimi dosłow­nie wszyst­ko to, co mu się żyw­nie podo­ba — w efek­cie dopro­wa­dza­jąc na koń­cu do ogrom­nej zbio­ro­wej tra­ge­dii.

Pol­ska — jako żywo — zaczy­na zamie­niać się dokład­nie w taki obóz z satra­pą Jaro­sła­wem Kaczyń­skim na cze­le. Przy­ję­cie nowej usta­wy o TK czy­ni z nie­go zwy­czaj­ną atra­pę. “Jest, bo być musi, ale od rzą­dze­nia w Pol­sce wara!” — tak pokrót­ce moż­na okre­ślić sto­su­nek obec­nie rzą­dzą­cych do tej insty­tu­cji. Jest to odej­ście od zasa­dy trój­po­dzia­łu wła­dzy, a więc zmia­na ustro­ju w Pol­sce z demo­kra­tycz­ne­go na auto­ry­tar­ny, któ­ry wyka­zu­je ten­den­cję do bycia dyk­ta­tu­rą.

Trud­no bowiem sądzić ina­czej, jeże­li nowa usta­wa uza­leż­nia odby­cie roz­pra­wy przed TK od obec­no­ści lub nie­obec­no­ści od nie­daw­na ponow­nie par­tyj­ne­go Pro­ku­ra­to­ra Gene­ral­ne­go. W ten spo­sób wła­dza wyko­naw­cza wpły­wa na sądow­ni­czą i łamie zasa­dę trój­po­dzia­łu, któ­ra jest jed­nym z naj­waż­niej­szych gwa­ran­tów ist­nie­nia ustro­ju demo­kra­tycz­ne­go w danym pań­stwie.

Para­liż trze­ciej wła­dzy, z któ­rym mamy obec­nie do czy­nie­nia w Pol­sce, ozna­cza, że pra­wa czło­wie­ka i oby­wa­te­la idą w nie­byt. Sta­nie­my się wła­sno­ścią wła­dzy. Pań­stwo jest naj­waż­niej­sze, oby­wa­tel musi być tyl­ko maleń­kim try­bi­kiem, któ­ry tyl­ko napę­dza ten cały mecha­nizm, jakim kie­ru­je Jaro­sław Kaczyń­ski.

Wła­dza, nawet jeśli ma 90 proc. popar­cia wśród spo­łe­czeń­stwa, musi być zawsze ogra­ni­czo­na pra­wem — w tym dzia­łal­no­ścią insty­tu­cji, któ­re spra­wia­ją, że pra­wo to jest przez wszyst­kich prze­strze­ga­ne. W prze­ciw­nym razie sta­je się ona wro­giem i tyra­nem dla ludu, któ­ry ją wybrał.

 

Foto: Flickr.com

Komentarze

komen­ta­rzy

Dodaj komentarz