A dla mnie…?

Spodobała Ci się OpinioLogia lub jej część? Poleć ją innym!

Mam 32 lata, od urodzenia jestem niepełnosprawny ruchowo w stopniu znacznym, a mimo to udało mi się skończyć studia wyższe i uzyskać tytuł magistra politologii. Przez sześć lat pracowałem i płaciłem podatki na państwo, w którym mieszkam. Chwilowo jestem w stanie „reorganizacji”, lecz nadal zamierzam być aktywnym zawodowo i wciąż – choć w dzisiejszej rzeczywistości ze szczególnie wielkim bólem – podatki płacić.

Z uwagi na powyższe, pytam się więc: gdzie jest medal dla mnie?

Warto przeczytać: 25-latek odznaczony przez Macierewicza medalem za zasługi dla kraju. Internauci łapią się za głowy

Tak na poważnie. Podobnie, jak dziennikarka Superstacji Eliza Michalik, gdy włączam telewizor lub komputer, zastanawiam się, kto tu zwariował – ja czy świat wokół mnie? Pomijając już kierunek mojego wykształcenia, zostałem wychowany w duchu szacunku oraz pewnego rodzaju podziwu dla Wojska Polskiego – jako istotnej wartości samej w sobie. Mdli mnie, kiedy widzę, co Antoni Macierewicz robi z polską armią. Jak w perfidny sposób wykorzystuje ją do uwiarygodnienia swoich chorych wizji i fobii.

Jarosław Kaczyński zachowuje się jak psychiatra, który wypuścił z zakładu zamkniętego ciężko chorego pacjenta i pozwolił mu hasać po ulicach, a nawet prowadzić autobus miejski w godzinach szczytu. Tym samym było dla mnie mianowanie Macierewicza ministrem obrony narodowej. Człowiek, który manipuluje historią naszego państwa – wykorzystując najważniejsze dla nas rocznice do propagowania „kultu smoleńskiego”, a za nim tezy o zamachu – nie powinien być nawet woźnym w ministerstwie.

W innym przypadku, jak ma to obecnie miejsce, z Wojska Polskiego robi się cyrk na kółkach – żeby nie określić tego bardziej dosadnie…

Komentarze

komentarzy

Dodaj komentarz