NASZYM ISTOTNYM ZDANIEM

NASZYM ISTOTNYM ZDANIEM

Miej­sce dla ludzi, bez któ­rych życie nie­peł­no­spraw­nych było­by nie­sły­cha­nie trud­ne, a wła­ści­wie — szcze­rze rzecz ujmu­jąc — nie­moż­li­we.

Oso­by te wyko­nu­ją bar­dzo cięż­ką i ofiar­ną pra­cę na rzecz ludzi nie­peł­no­spraw­nych. Tak jak jest ona nie­zwy­kle cięż­ka i ofiar­na, tak samo czę­sto bywa ona nie­do­ce­nia­na. Brak zro­zu­mie­nia leży naj­czę­ściej po stro­nie tych, od któ­rych zale­ży jakość życia osób nie­peł­no­spraw­nych i ich naj­bliż­sze­go oto­cze­nia. Mowa tutaj oczy­wi­ście o poli­ty­kach oraz urzęd­ni­kach – zarów­no szcze­bla cen­tral­ne­go jak i lokal­ne­go. Doty­czy to czę­sto tak­że sędziów.

 

I dopraw­dy nie jest istot­ne to, z jakiej opcji poli­tycz­nej się wywo­dzi dana wła­dza. Waż­ne jest to, że wszy­scy, któ­rzy opie­ku­ją się ludź­mi nie­peł­no­spraw­ny­mi, napo­ty­ka­ją co chwi­lę na swo­jej dro­dze róż­ne barie­ry. Mają tak­że swo­je pro­ble­my, smut­ki i rado­ści.

 

Do aktyw­no­ści szcze­rze zachę­ca­my więc:

– oso­by pra­cu­ją­ce i dzia­ła­ją­ce z ludź­mi nie­peł­no­spraw­ny­mi, jak i na naszą rzecz: reha­bi­li­tan­tów, pra­cow­ni­ków orga­ni­za­cji poza­rzą­do­wych, leka­rzy, psy­cho­lo­gów, wolon­ta­riu­szy etc.

– bli­skich i zna­jo­mych osób nie­peł­no­spraw­nych.

[...]